Porównywanie się z innymi: dlaczego zawsze wypadasz gorzej

Bo porównujesz swoje wnętrze z cudzym zewnętrzem i robisz to na materiale, który został wybrany po to, żeby dobrze wyglądał.

7 min czytania·3 zweryfikowanych źródeł·

W skrócie

Porównywanie samo w sobie jest normalnym mechanizmem oceny własnej sytuacji. Szkodliwe staje się wtedy, gdy zestawiasz własne wnętrze z cudzym zewnętrzem, gdy porównujesz się wyłącznie w górę i gdy robisz to na materiale wyselekcjonowanym. Pomaga zmiana punktu odniesienia z cudzego wyniku na własny stan sprzed roku.

Wchodzisz na telefon na pięć minut i wychodzisz z poczuciem, że wszyscy poza Tobą mają lepszą pracę, spokojniejsze dzieci i mniej problemów.

Mechanizm sam w sobie nie jest wadą. Ocenianie własnej sytuacji przez odniesienie do innych to sposób, w jaki ludzie orientują się w świecie. Problem leży gdzie indziej.

Trzy rzeczy, które psują porównanie

1. Zestawiasz wnętrze z zewnętrzem. O sobie wiesz wszystko: wątpliwości, lęk, wczorajszą kłótnię, niezapłacony rachunek. O innych widzisz efekt końcowy. To nie jest porównanie dwóch rzeczy, tylko pełnego zapisu z plakatem.

2. Porównujesz się wyłącznie w górę. Wybierasz osoby, które mają więcej w tej jednej rzeczy, na której akurat Ci zależy. Nikt nie porównuje się z kimś, komu idzie gorzej, żeby poprawić sobie humor, i dobrze, ale trzeba wiedzieć, że próbka jest ustawiona.

3. Materiał jest wyselekcjonowany. Media społecznościowe pokazują wybrane sekundy z wybranych dni. Nikt nie publikuje wieczoru, w którym siedział sam i nie wiedział, co dalej.

Dlaczego to boli bardziej niż kiedyś

Bo skala się zmieniła. Kiedyś punktem odniesienia było kilkanaście osób z sąsiedztwa i pracy. Teraz jest nim kilkaset osób z wielu krajów, z których każda pokazuje swój najlepszy fragment.

Statystycznie zawsze znajdzie się ktoś, kto w tej jednej rzeczy jest wyraźnie dalej. Przy takiej próbce przegrana jest wbudowana w system.

Kiedy porównanie jest użyteczne

Warto rozróżnić dwa tryby, bo są zupełnie różne.

Porównanie jako informacja. „Ona zmieniła branżę w wieku czterdziestu lat, więc to możliwe." Kończy się konkretnym pytaniem: jak to zrobiła. Daje energię.

Porównanie jako wyrok. „Ona zmieniła branżę, a ja nic nie osiągnęłam." Kończy się oceną siebie. Odbiera energię.

Ta sama sytuacja, dwa różne wyjścia. Różnica polega na tym, czy na końcu jest pytanie, czy etykieta.

Co pomaga

Zmień punkt odniesienia na siebie sprzed roku. To jedyne uczciwe porównanie, bo znasz obie strony w komplecie. Zapisz, co zmieniło się przez ostatnie dwanaście miesięcy. Zwykle jest tego więcej, niż się wydaje.

Sprawdź, w czym dokładnie się porównujesz. Zwykle jest to jeden obszar: pieniądze, wygląd, dzieci, kariera. Nazwanie go pokazuje, czego naprawdę chcesz, i to jest jedyna użyteczna informacja z całego tego mechanizmu.

Ogranicz ekspozycję, nie siebie. Wycisz konkretne konta, które regularnie psują Ci dzień. Nie musisz kasować aplikacji ani ogłaszać nikomu decyzji. Wystarczy odciąć dopływ materiału, który wywołuje reakcję.

Dokończ zdanie do końca. „Ona ma świetną pracę, a ja nie" jest niepełne. Pełna wersja brzmi: „ona ma świetną pracę, a ja mam pracę, której nie lubię, i mogę w tym roku zrobić jeden krok, żeby to zmienić". Etykieta zamienia się w plan.

Popracuj nad tonem wobec siebie. Metaanaliza 27 badań z losowym przydziałem pokazała, że programy uczące życzliwości wobec samego siebie obniżają stres, objawy depresji i lęku oraz zmniejszają samokrytycyzm. To nie jest przyzwolenie na bylejakość, tylko zdjęcie kary, która dokłada się do każdej trudności.

Zrób test drugiej osoby. Czy powiedziałabyś przyjaciółce to samo, co przed chwilą powiedziałaś sobie. Jeśli nie, to nie jest ocena, tylko nawyk.

Skąd to się bierze u części osób mocniej

Z domu, w którym uwaga i akceptacja zależały od wyników, oraz z porównywania do rodzeństwa albo do kuzynów. Trudne doświadczenia z dzieciństwa wpływają na dorosłość w sposób stopniowalny: w badaniu obejmującym tysiące osób ponad dwie trzecie badanych miało co najmniej jedno takie doświadczenie, a każde kolejne podnosiło ryzyko problemów zdrowotnych i psychicznych.

Kiedy to już nie jest zwykłe porównywanie

  • porównania zajmują znaczną część dnia i wracają mimo prób przerwania
  • pojawia się obniżony nastrój, brak przyjemności i wycofanie z kontaktów
  • rezygnujesz z rzeczy, na których Ci zależy, bo z góry zakładasz przegraną
  • porównania dotyczą wyglądu i wpływają na to, jak jesz

Ostatni punkt warto potraktować osobno, opisaliśmy go w tekstach o obrazie ciała i o relacji z jedzeniem.

Ponad jedna czwarta dorosłych Polaków doświadcza w ciągu życia zaburzeń psychicznych, więc jeśli to jest coś więcej niż nawyk, nie jesteś wyjątkiem.

FAQ

Dlaczego zawsze wypadam gorzej w porównaniach z innymi?

Bo porównujesz swoje wnętrze, o którym wiesz wszystko, z cudzym zewnętrzem, z którego widzisz tylko efekt. Do tego wybierasz osoby, które w danej dziedzinie są dalej, a materiał w mediach społecznościowych jest wyselekcjonowany. Przy takim ustawieniu przegrana jest wbudowana.

Czy porównywanie się z innymi jest zawsze złe?

Nie. Porównanie jako informacja bywa użyteczne, bo kończy się pytaniem „jak ona to zrobiła" i daje energię. Szkodliwe jest porównanie jako wyrok, które kończy się etykietą na własny temat. Ta sama sytuacja, dwa różne zakończenia.

Jak przestać porównywać się w mediach społecznościowych?

Zamiast kasować aplikacje, wycisz konkretne konta, które regularnie psują Ci dzień. Chodzi o odcięcie materiału wywołującego reakcję, a nie o wielką decyzję, której i tak zwykle nie da się utrzymać.

Z kim warto się porównywać?

Z sobą sprzed roku. To jedyne uczciwe porównanie, bo znasz obie strony w komplecie. Pomaga zapisanie, co zmieniło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, bo zwykle jest tego więcej, niż podpowiada pamięć.

Kiedy porównywanie się wymaga pomocy specjalisty?

Gdy zajmuje znaczną część dnia i wraca mimo prób przerwania, gdy pojawia się obniżony nastrój, brak przyjemności i wycofanie z kontaktów, gdy rezygnujesz z ważnych dla siebie rzeczy z góry zakładając przegraną albo gdy porównania dotyczą wyglądu i wpływają na sposób jedzenia.

Co możesz zrobić dalej

Test jest przesiewem i samooceną, nie diagnozą. Wynik nie zastępuje rozmowy ze specjalistą.

Źródła

Każda liczba w tym tekście pochodzi z poniższych publikacji. Linki prowadzą do oryginałów.

  1. 1

    27 badań z losowym przydziałem

    Programy uczące współczucia wobec samego siebie obniżają stres, objawy depresji i lęku oraz zmniejszają samokrytycyzm.

    Ferrari M i in., „Self-Compassion Interventions and Psychosocial Outcomes: a Meta-Analysis of RCTs”, Mindfulness
  2. 2

    ponad 25% dorosłych

    Ponad jedna czwarta dorosłych Polaków doświadcza w ciągu życia zaburzeń psychicznych.

    Badanie EZOP II, omówienie wyników w serwisie Termedia
  3. 3

    ponad 2/3 badanych miało co najmniej jedno takie doświadczenie

    Im więcej trudnych doświadczeń w dzieciństwie, tym wyższe ryzyko problemów zdrowotnych i psychicznych w dorosłości. Zależność jest stopniowalna: każde kolejne doświadczenie podnosi ryzyko.

    Felitti VJ i in., „Relationship of Childhood Abuse and Household Dysfunction to Many of the Leading Causes of Death in Adults (ACE Study)”, American Journal of Preventive Medicine 1998;14(4):245-258

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje kontaktu ze specjalistą ani diagnozy. Jeśli jest naprawdę ciężko: 116 123 (dorośli), 116 111 (dzieci i młodzież), 112 przy bezpośrednim zagrożeniu.

Przeczytaj też