Dom, z którego jesteś, nadal w Tobie siedzi. O DDA po ludzku

Wyrosłaś, wyprowadziłaś się, poukładałaś życie. A mimo to reagujesz jak wtedy. Skąd to się bierze i co z tym zrobić.

9 min czytania·3 zweryfikowanych źródeł·

Skrót DDA oznacza dorosłe dzieci alkoholików. W praktyce ten sam zestaw mechanizmów dotyczy też osób z domów, gdzie alkoholu nie było, ale było coś innego nieprzewidywalnego: choroba psychiczna rodzica, przemoc, chroniczny konflikt, skrajna kontrola.

Wspólny mianownik nie brzmi „w domu pito". Brzmi: nigdy nie było wiadomo, co będzie za godzinę.

Skala, o której się nie mówi

Liczbę osób uzależnionych od alkoholu w Polsce szacuje się na około 800 tysięcy, a Polska należy do krajów o jednym z wyższych spożyć alkoholu na świecie.

Za każdą z tych osób stoi rodzina. Dzieci z takich domów nie są rzadkością statystyczną, tylko dużą, milczącą grupą.

Czego uczy się dziecko w takim domu

Dziecko nie potrafi zmienić sytuacji, więc dostosowuje się do niej. Te przystosowania są w dzieciństwie sensowne. Problem polega na tym, że zostają na całe życie.

Czujność. Uczysz się czytać nastrój dorosłego z trzasku drzwi, z kroków na schodach, z tonu pierwszego zdania. W dorosłości zostaje jako ciągłe skanowanie ludzi.

Odpowiedzialność ponad wiek. Bierzesz na siebie młodsze rodzeństwo, obowiązki, czasem emocje rodzica. W dorosłości zostaje jako przekonanie, że wszystko zależy od Ciebie.

Ukrywanie. Nie mówisz nikomu, jak jest naprawdę. W dorosłości zostaje jako trudność w przyznaniu się do słabości.

Kontrola. Skoro chaos jest groźny, to trzeba wszystko przewidzieć. W dorosłości zostaje jako lęk przed brakiem planu i trudność z odpuszczaniem.

Zasługiwanie. Miłość była warunkowa, więc uczysz się, że trzeba na nią zapracować. W dorosłości zostaje jako niemożność odpoczynku bez poczucia winy.

Jak to wygląda w dorosłym życiu

  • trudność z odpowiedzią na pytanie „czego chcesz", bo zawsze pytałaś, czego chcą inni
  • panika przy cudzej złości, nawet gdy nie dotyczy Ciebie
  • wybieranie partnerów, którymi trzeba się zajmować
  • poczucie winy przy odpoczynku
  • skrajne reakcje na krytykę
  • naprzemienna nadodpowiedzialność i wypalenie

Warto zwrócić uwagę na jedno: żadna z tych rzeczy nie jest wadą charakteru. To są umiejętności, które kiedyś ratowały skórę i po prostu nie zostały wyłączone.

Co mówią badania

Klasyczne badanie nad trudnymi doświadczeniami w dzieciństwie objęło ponad siedemnaście tysięcy dorosłych. Wynik był konsekwentny: im więcej takich doświadczeń, tym wyższe ryzyko problemów zdrowotnych i psychicznych w dorosłości. Zależność była stopniowalna, czyli każde kolejne doświadczenie podnosiło ryzyko.

Ponad dwie trzecie badanych miało co najmniej jedno takie doświadczenie, a ponad jedna piąta trzy lub więcej.

Do listy tych doświadczeń należał między innymi problem alkoholowy w domu.

Czego to badanie nie mówi

Nie mówi, że trudne dzieciństwo przesądza o losie. Mówi, że podnosi ryzyko.

To ważne rozróżnienie, bo osoby z takich domów mają skłonność do dwóch skrajności: albo „u mnie nie było tak źle, inni mieli gorzej", albo „jestem uszkodzona na zawsze". Oba są nieprawdziwe.

Od czego zacząć

1. Nazwij fakty bez ich łagodzenia i bez dramatyzowania. Wypisz konkretnie, co się działo. Nie oceniaj, nie tłumacz rodziców, nie dodawaj „ale". Sam fakt zapisania rozdziela wspomnienie od emocji.

2. Zauważ moment przełączenia. W jakich sytuacjach dorosła Ty znika, a pojawia się reakcja z dzieciństwa. Zwykle to podniesiony głos, cudza złość albo sytuacja, w której ktoś jest niezadowolony.

3. Ćwicz odpowiedź na pytanie „czego chcę". Zacznij od rzeczy błahych: co chcesz zjeść, jaki film obejrzeć. Osoby z takich domów często nie mają do tego dostępu i trzeba to odbudować od podstaw.

4. Postaw jedną granicę wobec rodziny. Najmniejszą, jaka Ci przyjdzie do głowy. Nie zaczynaj od największego tematu.

5. Nie zaczynaj od konfrontacji z rodzicami. To zwykle nie jest pierwszy krok, tylko któryś z kolei, i często w ogóle nie jest potrzebny. Praca dotyczy tego, co siedzi w Tobie, a nie przyznania się drugiej strony.

Jeśli jesteś mężczyzną

W metaanalizie obejmującej 35 prób badawczych wykazano, że im silniej mężczyzna utożsamia się z tradycyjnym wzorcem męskości, tym gorzej ocenia szukanie pomocy psychologicznej i tym bardziej się jej wstydzi.

W przypadku DDA to ma szczególne znaczenie, bo do wzorca „mężczyzna radzi sobie sam" dochodzi wyuczone w domu „nie mów nikomu, co się u nas dzieje". Te dwie rzeczy razem potrafią zamknąć temat na dwadzieścia lat.

Kiedy warto pójść do specjalisty

  • gdy wzorce powtarzają się w kolejnych relacjach
  • gdy pojawia się problem z alkoholem albo innym uzależnieniem
  • gdy masz dzieci i widzisz u siebie reakcje, których nie chcesz powtarzać
  • gdy kontakt z rodzicami wywołuje objawy fizyczne

Ten trzeci punkt jest najczęstszym powodem, dla którego ludzie w końcu trafiają do gabinetu. I jest dobrym powodem.

Warto szukać kogoś, kto pracuje z traumą relacyjną albo z podejściem opartym na schematach, a nie tylko z ogólnym wsparciem.

Źródła

Każda liczba w tym tekście pochodzi z poniższych publikacji. Linki prowadzą do oryginałów.

  1. 1

    ponad 2/3 badanych miało co najmniej jedno takie doświadczenie

    Im więcej trudnych doświadczeń w dzieciństwie, tym wyższe ryzyko problemów zdrowotnych i psychicznych w dorosłości. Zależność jest stopniowalna: każde kolejne doświadczenie podnosi ryzyko.

    Felitti VJ i in., „Relationship of Childhood Abuse and Household Dysfunction to Many of the Leading Causes of Death in Adults (ACE Study)”, American Journal of Preventive Medicine 1998;14(4):245-258
  2. 2

    około 800 tys. osób uzależnionych

    Polska ma jedno z wyższych spożyć alkoholu na świecie, a liczbę osób uzależnionych szacuje się na kilkaset tysięcy.

    „Alkohol jako wyzwanie dla zdrowia publicznego w Polsce”, analiza Biura Analiz Sejmowych (Infos 322)
  3. 3

    35 prób badawczych

    Im silniej mężczyzna identyfikuje się z tradycyjnym wzorcem męskości, tym gorzej ocenia sięganie po pomoc psychologiczną i tym bardziej się jej wstydzi.

    Üzümçeker E i in., „Traditional Masculinity and Men's Psychological Help-Seeking: A Meta-Analysis”, International Journal of Psychology

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje kontaktu ze specjalistą ani diagnozy. Jeśli jest naprawdę ciężko: 116 123 (dorośli), 116 111 (dzieci i młodzież), 112 przy bezpośrednim zagrożeniu.

Przeczytaj też