Kiedy picie przestaje być przyjemnością, a staje się problemem

Nie trzeba pić codziennie, żeby mieć problem. Konkretne kryteria, test, który zajmuje dwie minuty, i co robić z wynikiem.

9 min czytania·3 zweryfikowanych źródeł·

Większość osób z problemem alkoholowym nie leży pod sklepem. Chodzi do pracy, płaci raty, wychowuje dzieci i pije wieczorami, żeby się wyciszyć.

Dlatego pytanie „czy jestem alkoholikiem" jest złym pytaniem. Lepsze brzmi: czy alkohol zaczął pełnić w moim życiu funkcję, której nic innego nie pełni.

Gdzie naprawdę leży granica

Nie w liczbie kieliszków ani w częstotliwości. W czterech rzeczach:

  1. Kontrola. Czy potrafisz przestać na jednym, gdy tak zaplanowałaś.
  2. Funkcja. Czy pijesz dla smaku i towarzystwa, czy po to, żeby coś wyłączyć.
  3. Konsekwencje. Czy pojawiły się skutki: kłótnie, zaległości, wstyd, urwane filmy.
  4. Ciągłość. Czy mimo tych skutków nic się nie zmienia.

Jeśli w punktach 2, 3 i 4 pada „tak", liczba kieliszków przestaje mieć znaczenie.

Skala w Polsce

Liczbę osób uzależnionych od alkoholu w Polsce szacuje się na około 800 tysięcy. Polska należy przy tym do krajów o najwyższym spożyciu alkoholu na świecie.

To liczba osób z rozpoznanym uzależnieniem. Grupa pijących szkodliwie, czyli takich, u których alkohol już robi krzywdę, ale nie ma jeszcze pełnego uzależnienia, jest kilkakrotnie większa.

Test, który zajmuje dwie minuty

Odpowiedz szczerze na te pytania. Dotyczą ostatniego roku.

  • Czy zdarzyło Ci się wypić więcej albo dłużej, niż planowałaś?
  • Czy próbowałaś ograniczyć i nie wyszło?
  • Czy spędzasz dużo czasu na piciu albo dochodzeniu do siebie po piciu?
  • Czy pojawia się silna potrzeba napicia się?
  • Czy picie przeszkodziło w obowiązkach w pracy, domu albo szkole?
  • Czy pijesz mimo problemów, jakie to powoduje w relacjach?
  • Czy zrezygnowałaś przez picie z rzeczy, które lubiłaś?
  • Czy piłaś w sytuacjach, w których to było niebezpieczne?
  • Czy pijesz mimo świadomości, że pogarsza to Twoje zdrowie fizyczne albo psychiczne?
  • Czy potrzebujesz więcej niż kiedyś, żeby poczuć ten sam efekt?
  • Czy pojawiają się objawy odstawienia: drżenie, pocenie, niepokój, bezsenność?

Dwa albo trzy „tak" to sygnał ostrzegawczy. Cztery lub pięć to problem umiarkowany. Sześć i więcej to poważny problem, przy którym samodzielne odstawianie bywa niebezpieczne.

Ważne ostrzeżenie medyczne

Przy dużym, długotrwałym piciu nagłe odstawienie na własną rękę może być groźne dla życia. Objawy odstawienne w cięższej postaci obejmują drgawki i majaczenie.

Jeśli po odstawieniu pojawia się drżenie rąk, poty, silny niepokój albo zaburzenia świadomości, potrzebna jest pomoc lekarska, a nie silna wola.

Co blokuje szukanie pomocy

Porównywanie w dół. „Sąsiad pije więcej." Zawsze znajdzie się ktoś, kto pije więcej. To najskuteczniejsza wymówka, jaka istnieje.

Utożsamianie pomocy z etykietą. Wiele osób nie idzie po pomoc, bo pójście oznaczałoby przyznanie „jestem alkoholikiem". Można pracować nad ograniczeniem picia bez przyjmowania tej tożsamości.

Wstyd, zwłaszcza u mężczyzn. W Polsce mężczyźni odpowiadają za 84% samobójstw, a alkohol jest jednym z częstych czynników towarzyszących. Jednocześnie mężczyźni znacznie rzadziej sięgają po pomoc psychologiczną.

Co realnie pomaga

Ustal konkretny cel, nie ogólny. Nie „będę mniej pić", tylko „w tym tygodniu piję w piątek i sobotę, maksymalnie trzy drinki, i nie piję w tygodniu".

Prowadź dziennik. Data, ile, w jakiej sytuacji, co czułaś przed. Po dwóch tygodniach zobaczysz funkcję, jaką pełni alkohol. To zwykle jedno albo dwa powtarzalne uczucia.

Zajmij godzinę, w której zwykle pijesz. Nie walcz z chęcią, tylko zmień okoliczności. Najbardziej podatna jest zwykle godzina między powrotem do domu a kolacją.

Powiedz jednej osobie. Picie w tajemnicy jest znacznie trudniejsze do ograniczenia niż picie, o którym ktoś wie.

Sprawdź, co jest pod spodem. Bardzo często alkohol jest sposobem radzenia sobie z lękiem, bezsennością albo depresją. Ponad jedna czwarta dorosłych Polaków doświadcza w ciągu życia zaburzeń psychicznych. Leczenie samego picia bez zajęcia się tym, co pod nim, zwykle kończy się nawrotem.

Gdzie szukać pomocy

  • Poradnia leczenia uzależnień — bezpłatnie w ramach NFZ, bez skierowania. To najkrótsza droga.
  • Anonimowi Alkoholicy — spotkania bezpłatne, w większości miast, także online.
  • 800 12 00 02 — Niebieska Linia, także dla rodzin osób pijących.
  • Psychiatra — gdy alkohol współistnieje z depresją albo lękiem.

Jeśli to nie Ty, tylko ktoś bliski

Nie da się kogoś zmusić do leczenia i nie da się go uratować za niego. Można natomiast przestać go chronić przed konsekwencjami własnego picia: nie usprawiedliwiać w pracy, nie sprzątać, nie płacić za szkody.

Rodziny osób pijących same potrzebują wsparcia i mogą je dostać, także bez udziału osoby pijącej. To jest miejsce, w którym warto zacząć.

Źródła

Każda liczba w tym tekście pochodzi z poniższych publikacji. Linki prowadzą do oryginałów.

  1. 1

    około 800 tys. osób uzależnionych

    Polska ma jedno z wyższych spożyć alkoholu na świecie, a liczbę osób uzależnionych szacuje się na kilkaset tysięcy.

    „Alkohol jako wyzwanie dla zdrowia publicznego w Polsce”, analiza Biura Analiz Sejmowych (Infos 322)
  2. 2

    ponad 25% dorosłych

    Ponad jedna czwarta dorosłych Polaków doświadcza w ciągu życia zaburzeń psychicznych.

    Badanie EZOP II, omówienie wyników w serwisie Termedia
  3. 3

    84% wszystkich samobójstw w 2024 roku

    W Polsce mężczyźni odbierają sobie życie kilkakrotnie częściej niż kobiety, mimo że rzadziej korzystają z pomocy psychologicznej.

    „Samobójstwa i próby samobójcze w Polsce w latach 2020-2024”, raport na podstawie danych Komendy Głównej Policji

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje kontaktu ze specjalistą ani diagnozy. Jeśli jest naprawdę ciężko: 116 123 (dorośli), 116 111 (dzieci i młodzież), 112 przy bezpośrednim zagrożeniu.

Przeczytaj też