Kontrolujesz, ile zostało w butelce. Sprawdzasz konto. Odwołujesz spotkania, bo nie wiesz, w jakim stanie będzie wieczorem. Tłumaczysz w pracy, że to grypa.
Twoje życie zaczęło się kręcić wokół cudzego picia. To ma nazwę i ma wyjście.
Skala
Liczbę osób uzależnionych od alkoholu w Polsce szacuje się na około 800 tysięcy. Za każdą z nich stoi zwykle kilka osób, których codzienność organizuje ten problem.
To znaczy, że grupa osób w Twojej sytuacji liczy miliony. Nikt ich nie liczy, bo nie mają rozpoznania.
Zachowania, które przedłużają problem
Wszystkie wynikają z troski i wszystkie działają odwrotnie do zamierzeń:
- usprawiedliwianie w pracy, przed rodziną, przed dziećmi
- spłacanie długów i naprawianie szkód
- sprzątanie po nocach, ukrywanie śladów
- kontrolowanie: wylewanie, chowanie, liczenie
- rezygnowanie z własnych planów, żeby pilnować
- milczenie wobec otoczenia
Wspólny mianownik: każde z nich odsuwa od osoby uzależnionej konsekwencje jej picia. A konsekwencje są najczęstszym powodem, dla którego ktoś w końcu sięga po pomoc.
Kontrolowanie cudzego picia nigdy nie zadziałało. Sprawia tylko, że dwie osoby są chore zamiast jednej.
Co przestać robić
Nie chodzi o karanie ani o obojętność. Chodzi o wycofanie się z roli, która nie należy do Ciebie.
- Przestań kłamać za niego. Nie musisz go oskarżać, wystarczy nie tłumaczyć.
- Przestań spłacać. Dług jest jego.
- Przestań sprzątać skutki. Niech zobaczy je rano.
- Przestań odwoływać swoje plany.
- Przestań rozmawiać, gdy jest pod wpływem. To zawsze kończy się tak samo.
Każdy z tych punktów jest trudny i każdy da się wprowadzić pojedynczo. Nie trzeba wszystkich naraz.
Czego nie robić po drugiej stronie
Nie stawiaj ultimatum, którego nie dotrzymasz. Niedotrzymane ultimatum uczy, że wystarczy przeczekać.
Nie licz na moment, w którym „zrozumie". Zmiana zwykle nie przychodzi po jednej rozmowie ani po jednym dramatycznym wydarzeniu.
Nie bierz odpowiedzialności za jego decyzje. Także za tę, żeby się nie leczyć.
Nie zostawaj z tym sama. To jest najważniejszy punkt na tej liście.
Jak rozmawiać
- Nie gdy jest pod wpływem.
- O faktach, nie o etykietach. Nie „jesteś alkoholikiem", tylko „w sobotę nie pamiętałeś, jak wróciłeś".
- O sobie. „Boję się" działa lepiej niż „niszczysz nam życie".
- Z konkretną propozycją. Adres poradni, godziny, propozycja, że pojedziesz razem.
- Krótko. Długie rozmowy przy tym temacie kończą się awanturą albo obietnicą bez pokrycia.
Szczególnie, jeśli to mężczyzna
W Polsce mężczyźni odpowiadali w 2024 roku za 84% samobójstw, a alkohol bardzo często towarzyszy kryzysowi.
Jednocześnie mężczyźni rzadziej sięgają po pomoc i rzadziej sygnalizują otoczeniu, że coś jest nie tak. To nie znaczy, że nie ma problemu. Znaczy, że sygnały są słabsze i łatwiej je przeoczyć.
Warto zadać pytanie wprost: „Myślisz czasem o tym, żeby ze sobą skończyć?" To pytanie nie podsuwa pomysłu, tylko daje pozwolenie na odpowiedź.
Co możesz zrobić bez jego zgody
To jest część, którą najczęściej się pomija, a która działa najszybciej.
Poradnia leczenia uzależnień przyjmuje bliskich osób uzależnionych, bezpłatnie i bez skierowania. Nie musisz nikogo przyprowadzać.
Al-Anon to grupy dla rodzin i bliskich, bezpłatne, w większości miast i online.
800 12 00 02 — Niebieska Linia, także w sprawach związanych z alkoholem w rodzinie.
Ponad jedna czwarta dorosłych Polaków doświadcza w ciągu życia zaburzeń psychicznych. Osoby żyjące z kimś uzależnionym są w grupie o podwyższonym ryzyku, przede wszystkim depresji i zaburzeń lękowych. To nie jest przewrażliwienie, tylko przewidywalny koszt kilku lat w takim napięciu.
Ważne ostrzeżenie medyczne
Przy długotrwałym, ciężkim piciu nagłe odstawienie może być groźne dla życia. Objawy odstawienne obejmują w cięższej postaci drgawki i majaczenie.
Jeśli po odstawieniu pojawia się drżenie rąk, poty, silny niepokój albo zaburzenia świadomości, potrzebna jest pomoc lekarska, a nie samodzielna determinacja.
Kiedy chodzi już o bezpieczeństwo
Jeśli pojawia się przemoc, a w domu są dzieci, priorytetem przestaje być leczenie osoby pijącej, a staje się bezpieczeństwo.
112 przy bezpośrednim zagrożeniu. 800 12 00 02 całą dobę.
