Wiesz od lat. Rodzina wie i nie mówi. Rozmowy kończą się awanturą albo obietnicą, która nie przetrwa tygodnia.
To jedna z najbardziej wyczerpujących sytuacji rodzinnych, głównie dlatego, że nie ma w niej dobrego rozwiązania, tylko lepsze i gorsze.
Skala
Liczbę osób uzależnionych od alkoholu w Polsce szacuje się na około 800 tysięcy, a Polska należy do krajów o jednym z najwyższych spożyć alkoholu na świecie.
Za każdą z tych osób stoi rodzina, najczęściej milcząca.
Zacznij od czegoś, co jest przeciwintuicyjne
Pierwsze pytanie nie brzmi „jak go zmusić do leczenia". Brzmi: co ja mogę zmienić po swojej stronie.
Nie dlatego, że jesteś winna. Dlatego, że to jedyny obszar, w którym masz realny wpływ, a próba wpływania na resztę zabiera lata.
Co przedłuża problem, choć wygląda na pomoc
To są zachowania, które w literaturze nazywa się ochranianiem. Wszystkie wynikają z troski.
- usprawiedliwianie nieobecności w pracy
- spłacanie długów, pokrywanie szkód
- sprzątanie po pijanym rodzicu
- ukrywanie sytuacji przed rodziną i sąsiadami
- kłamanie dzieciom, że dziadek jest chory
- odwoływanie własnych planów, żeby pilnować
Mechanizm jest prosty i okrutny: każde takie działanie zdejmuje z osoby pijącej konsekwencje jej picia. A to właśnie konsekwencje są najczęstszym powodem, dla którego ktoś w końcu sięga po pomoc.
Przestać chronić to nie to samo co przestać kochać.
Jak rozmawiać
Nie rozmawiaj, gdy jest pod wpływem. To zawsze kończy się tak samo i tylko dokłada Ci frustracji.
Mów o faktach, nie o etykietach. Nie „jesteś alkoholikiem", tylko „w piątek nie odebrałeś Ani ze szkoły, bo spałeś".
Mów o sobie. „Boję się o ciebie" działa lepiej niż „niszczysz nam życie".
Podaj konkretną propozycję. „Poradnia leczenia uzależnień jest na ulicy X, przyjmują bez skierowania, mogę pojechać z tobą w środę."
Powiedz, co zrobisz Ty. Nie stawiaj ultimatum, którego nie dotrzymasz. Powiedz jedną rzecz, której naprawdę będziesz pilnować, i jej pilnuj.
Nie oczekuj efektu po jednej rozmowie. Zwykle jest ich wiele. To nie znaczy, że poprzednie były bez sensu.
Szczególnie, jeśli chodzi o ojca
W metaanalizie obejmującej 35 prób badawczych wykazano, że im silniej mężczyzna utożsamia się z tradycyjnym wzorcem męskości, tym gorzej ocenia szukanie pomocy psychologicznej i tym bardziej się jej wstydzi.
Praktyczny wniosek: propozycja „idź do psychologa" może trafić w najbardziej opancerzone miejsce. Czasem łatwiej wejść od strony zdrowia fizycznego: wizyta u lekarza rodzinnego, badania wątroby, ciśnienie. To bywa furtką.
Co możesz zrobić bez jego zgody
To jest najważniejsza część i najczęściej pomijana.
Możesz iść po pomoc sama. Poradnie leczenia uzależnień pracują także z rodzinami osób pijących, bezpłatnie i bez skierowania. Nie musisz przyprowadzać osoby pijącej.
Możesz pójść na grupę dla bliskich. Al-Anon działa w większości miast i online.
Możesz zadzwonić. 800 12 00 02, Niebieska Linia, także w sprawach związanych z alkoholem w rodzinie.
Jeśli w domu są dzieci
To zmienia priorytety. Klasyczne badanie nad trudnymi doświadczeniami w dzieciństwie objęło ponad siedemnaście tysięcy dorosłych i pokazało stopniowalną zależność: im więcej takich doświadczeń, tym wyższe ryzyko problemów zdrowotnych i psychicznych w dorosłości. Problem alkoholowy w domu był jedną z pozycji na tej liście.
Praktycznie oznacza to, że ochrona dziecka przed skutkami picia jest ważniejsza niż lojalność wobec rodziny i niż to, co powiedzą sąsiedzi.
Jeśli dochodzi do przemocy albo dziecko jest zaniedbywane, jest to sytuacja wymagająca zgłoszenia, a nie utrzymywania w tajemnicy.
Ważne ostrzeżenie medyczne
Przy długotrwałym, ciężkim piciu nagłe odstawienie na własną rękę może być groźne dla życia. Objawy odstawienne obejmują w cięższej postaci drgawki i majaczenie.
Jeśli po odstawieniu pojawia się drżenie rąk, poty, silny niepokój albo zaburzenia świadomości, potrzebna jest pomoc lekarska, a nie mobilizacja.
Czego nie kontrolujesz
Nie kontrolujesz tego, czy przestanie pić. Nie kontrolujesz tego, czy pójdzie po pomoc. Nie kontrolujesz tego, jak długo to potrwa.
Kontrolujesz to, czy nadal będziesz w to wciągana, ile z tego weźmiesz na siebie i czy sama sięgniesz po wsparcie. To mniej, niż byś chciała, i to jest jedyne, co realnie działa.
