Wiesz, że trzeba odejść, i nie odchodzisz. Dlaczego

To nie brak charakteru. Za trwaniem w krzywdzącym związku stoją konkretne mechanizmy, które da się nazwać i rozbroić.

9 min czytania·3 zweryfikowanych źródeł·

Wiesz, że jest źle. Umiesz to nazwać. Znajome mówią to samo. A mimo to zostajesz i nie potrafisz wyjaśnić dlaczego, nawet sobie.

To nie jest głupota ani słabość. To zestaw mechanizmów, które działają dokładnie po to, żeby utrudnić odejście.

Sześć mechanizmów, które trzymają

1. Huśtawka, nie sama przemoc

Gdyby było źle zawsze, decyzja byłaby prosta. Ale po najgorszym dniu przychodzi najlepszy: przeprosiny, czułość, obietnice, wersja tej osoby z początku.

Nieregularna nagroda przywiązuje silniej niż nagroda stała. To dlatego pamiętasz te dobre dni ostrzej niż złe.

2. Nadzieja na powrót tamtej osoby

Nie zostajesz przy tym, kim on jest teraz. Zostajesz przy tym, kim był na początku, i przy przekonaniu, że tamta wersja jest prawdziwa, a ta obecna to chwilowy stan.

3. Podważona ocena rzeczywistości

Po miesiącach słyszenia „przesadzasz", „nie było tak", „wymyślasz sobie" przestajesz ufać własnej pamięci. Skoro nie jesteś pewna, czy to naprawdę było złe, to na jakiej podstawie masz odejść?

4. Izolacja

Krok po kroku znikają ludzie, do których mogłabyś zadzwonić. Odejście wymaga oparcia, a oparcie zostało wcześniej rozmontowane.

5. Wina

Przekonanie, że gdybyś była lepsza, spokojniejsza, mniej wymagająca, to by się nie działo. Wina utrzymuje przy życiu wersję, w której masz jeszcze coś do naprawienia.

6. Realne koszty

Mieszkanie, pieniądze, dzieci, praca, wspólne kredyty, rodzina, która „nie zrozumie". To nie są wymówki. To są prawdziwe przeszkody i lekceważenie ich niczemu nie służy.

Odejście od jednego złego dnia jest proste. Odejście od całego życia, które się wokół tego zbudowało, nie jest.

Dlaczego rady z zewnątrz nie działają

„Po prostu odejdź" zakłada, że problemem jest brak informacji. Informację masz. Brakuje warunków.

Do tego takie zdania dokładają wstyd, a wstyd zwiększa milczenie, a milczenie zwiększa izolację, czyli dokładnie ten czynnik, który najbardziej utrudnia wyjście.

Co można zrobić, zanim się odejdzie

To są kroki, które mają sens także wtedy, gdy jeszcze nie podjęłaś decyzji.

1. Zapisuj. Data, sytuacja, dosłowne zdania. To najskuteczniejszy sposób odzyskania zaufania do własnej pamięci. Trzymaj notatki tam, gdzie nikt ich nie znajdzie.

2. Odbuduj jeden kontakt. Jedna osoba, przed którą nie musisz udawać. To wystarczy, żeby przerwać izolację.

3. Zabezpiecz sprawy praktyczne. Własne konto, dostęp do dokumentów, kopie ważnych papierów u kogoś zaufanego, świadomość swojej sytuacji finansowej.

4. Ustal plan na złą noc. Gdzie pójdziesz, kogo powiadomisz, gdzie masz klucze i dokumenty. Plan zrobiony na spokojnie działa, gdy nie ma czasu myśleć.

5. Zadzwoń, nie decydując o niczym. Można porozmawiać z konsultantem, nie deklarując, że odchodzisz.

800 12 00 02 — Niebieska Linia, całą dobę, także w sprawach przemocy psychicznej.

O wracaniu

Statystycznie odejście rzadko udaje się za pierwszym razem. Wiele osób wraca i to nie jest dowód, że decyzja była błędna ani że „widocznie nie było tak źle".

Jeśli wróciłaś, nie zaczynasz od zera. Wiesz więcej niż poprzednio i masz część rzeczy zabezpieczonych.

Co pomaga potem

Po dłuższym czasie w takiej relacji często zostają objawy przypominające te po traumie: czujność, koszmary, unikanie, trudność z zaufaniem.

Wytyczne NICE dla zespołu stresu pourazowego u dorosłych zalecają terapię poznawczo-behawioralną skoncentrowaną na traumie albo EMDR, zwykle w cyklu 8 do 12 sesji. Obie mają porównywalną skuteczność.

Osobno warto popracować nad wewnętrznym głosem, który po takiej relacji zwykle mówi cudzym tekstem. W metaanalizie 27 badań z losowym przydziałem programy uczące współczucia wobec samego siebie obniżały stres, lęk i objawy depresji oraz wyraźnie zmniejszały samokrytycyzm.

Jedna rzecz o samotności

Najczęstszy lęk brzmi: zostanę sama.

Warto wiedzieć, że w metaanalizie obejmującej ponad 3,4 miliona osób samotność wiązała się z około 26% wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci. To argument nie za zostaniem w związku, tylko za tym, żeby odbudowywanie kontaktów potraktować jako część planu, a nie jako coś, co „jakoś się ułoży potem".

Czego nie robić

Terapia par przy przemocy jest przeciwwskazana. Daje osobie stosującej przemoc nowe narzędzia i nowy materiał, a Tobie fałszywe poczucie, że problem jest wspólny.

Pierwszym krokiem jest pomoc dla Ciebie, nie dla was.

Źródła

Każda liczba w tym tekście pochodzi z poniższych publikacji. Linki prowadzą do oryginałów.

  1. 1

    zwykle 8-12 sesji

    W zespole stresu pourazowego u dorosłych zaleca się terapię poznawczo-behawioralną skoncentrowaną na traumie albo EMDR. Obie metody mają porównywalną skuteczność.

    NICE, „Post-traumatic stress disorder”, wytyczne NG116, National Institute for Health and Care Excellence
  2. 2

    27 badań z losowym przydziałem

    Programy uczące współczucia wobec samego siebie obniżają stres, objawy depresji i lęku oraz zmniejszają samokrytycyzm.

    Ferrari M i in., „Self-Compassion Interventions and Psychosocial Outcomes: a Meta-Analysis of RCTs”, Mindfulness
  3. 3

    +26% (samotność) i +29% (izolacja)

    Samotność i izolacja społeczna zwiększają ryzyko przedwczesnej śmierci w stopniu porównywalnym z uznanymi czynnikami ryzyka zdrowotnego.

    Holt-Lunstad J i in., „Loneliness and Social Isolation as Risk Factors for Mortality: A Meta-Analytic Review”, Perspectives on Psychological Science 2015;10(2):227-237 (ponad 3,4 mln osób)

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje kontaktu ze specjalistą ani diagnozy. Jeśli jest naprawdę ciężko: 116 123 (dorośli), 116 111 (dzieci i młodzież), 112 przy bezpośrednim zagrożeniu.

Przeczytaj też